FUNDACJA POLSKIEGO
GODŁA PROMOCYJNEGO

karta góra 2
Krzysztof Przybył, fot. Kaka.media
Krzysztof Przybył, fot. Kaka.media

Krzysztof Przybył: Ukraina w UE? Najpierw równe reguły dla wszystkich

9 sierpnia 2026

Polski rolnik działa pod presją coraz ostrzejszych norm, droższych środków produkcji i rozbudowanych obowiązków administracyjnych. Trudno więc oczekiwać, że zaakceptuje konkurencję ze strony producentów, którzy mogą korzystać z rozwiązań niedopuszczonych w Unii Europejskiej. Jeśli ukraińska żywność ma coraz szerzej trafiać na wspólny rynek, warunki produkcji również powinny się do siebie zbliżać. Polska sama przechodziła tę drogę przed wejściem do UE.

Ukraińska żywność i problem różnych standardów

Można wspierać Ukrainę, jej niepodległość i europejskie aspiracje, a jednocześnie domagać się ochrony własnego rynku rolnego. Tak robi rozsądne państwo.

Jednym z problemów są środki ochrony roślin. Na Ukrainie nadal można stosować część substancji, których europejscy rolnicy używać już nie mogą. Żywność sprowadzana do UE musi oczywiście spełniać normy dotyczące dopuszczalnych pozostałości pestycydów. Nie usuwa to jednak różnicy na wcześniejszym etapie, czyli podczas samej produkcji.

Tymczasem rolnik z Polski musi dostosować technologię uprawy do unijnych ograniczeń, kupować dopuszczone preparaty, prowadzić dokumentację i spełniać kolejne wymagania. Ukraiński producent funkcjonujący według innych przepisów może mieć pod tym względem łatwiej i taniej. Potem obaj spotykają się na tym samym rynku.

Tak trudno budować uczciwą konkurencję.

Unia Europejska dostrzega ten problem i przewiduje stopniowe zbliżanie ukraińskich przepisów do europejskich, między innymi w zakresie pestycydów, leków weterynaryjnych czy dobrostanu zwierząt. Polska powinna pilnować, aby harmonizacja rzeczywiście postępowała wraz z kolejnymi ułatwieniami w handlu.

Polska przed wejściem do UE też musiała się dostosować

Dobrze przypomnieć sobie, jak wyglądała droga Polski do wspólnego rynku.

W 2004 roku 259 polskich zakładów mięsnych, mleczarskich i rybnych nadal nie spełniało wszystkich wspólnotowych wymagań. Na tej liście było między innymi 200 zakładów mięsnych, 35 mleczarskich i 24 zakłady przetwórstwa rybnego. Dostawały okresy przejściowe, ale za nimi szły konkretne obowiązki. Trzeba było modernizować zakłady, poprawiać warunki sanitarne, przebudowywać linie produkcyjne i dostosowywać procedury. Firmy ponosiły koszty, bo dostęp do wspólnego rynku oznaczał także przyjęcie wspólnych reguł.

Dziś polska branża spożywcza korzysta z tamtego wysiłku. Nasza żywność ma mocną pozycję w Europie właśnie dlatego, że producenci przez lata inwestowali w jakość i bezpieczeństwo. Trudno byłoby teraz powiedzieć im, że podobnego procesu nie należy wymagać od następnego dużego producenta rolnego starającego się o miejsce na rynku UE.

Polska powinna pilnować własnych interesów

Ukraina jest dla Polski ważnym sąsiadem, a jej bezpieczeństwo ma bezpośrednie znaczenie także dla naszego kraju. Wsparcie polityczne czy militarne nie zwalnia jednak rządu z dbania o interesy polskich producentów.

Rolnictwo jest tu szczególnie wrażliwe. Ukraina dysponuje ogromnym potencjałem produkcyjnym, dobrymi glebami i dużymi gospodarstwami. Po pełnym otwarciu rynku jej obecność będzie odczuwalna w całej Unii, a w Polsce szczególnie mocno. Dlatego potrzebne są kontrole importu, skuteczne mechanizmy ochronne oraz wiązanie kolejnych ułatwień handlowych z dostosowywaniem ukraińskiej produkcji do norm obowiązujących w UE.

Polska przed akcesją dostała jasne warunki i musiała je spełnić. Ukraińscy producenci również powinni stopniowo wejść w ten sam system. Wspólny rynek działa wtedy, gdy wspólne są nie tylko możliwości sprzedaży, lecz i obowiązki wynikające z prawa. Prawa wspólnego dla wszystkich uczestników tego rynku.

Żródło Salon24.pl, blog Krzysztofa Przybyła, prezesa Fundacji Polskiego Godła Promocyjnego

karta dół 2
karta dół laureaci 2025

Czytaj także

Kontakt

Fundacja Polskiego Godła Promocyjnego 

ul. Górskiego 1
00-033 Warszawa

Sekretariat

Telefon: (+48) 22 201 26 90
fundacja@terazpolska.pl

Dział Konkursu

Telefon: (+48) 22 826 01 91
konkurs@terazpolska.pl

Dział PR i komunikacji

Telefon: 506 000 252
a.siedlinska@terazpolska.pl

 

Klauzula Informacyjna (PDF)

Zamów newsletter

Administratorem Państwa danych osobowych jest Fundacja Polskiego Godła Promocyjnego z siedzibą w Warszawie (00-033), przy ul. Górskiego 1. Z administratorem danych można się skontaktować poprzez adres e-mail: sekretariat@terazpolska.pl , telefonicznie pod numerem +48 22 201 26 90 lub pisemnie na adres Fundacji.

Państwa dane są i będą przetwarzane w celu wysyłki newslettera, na podstawie prawnie uzasadnionego interesu administratora. Uzasadnionymi interesami administratora jest prowadzenie newslettera i informowanie osób zainteresowanych o działaniach Fundacji.

Dane osobowe będą udostępniane do wglądu dostawcom usług IT w zakresie niezbędnym do utrzymania infrastruktury IT.

Państwa dane osobowe będą przetwarzane wyłącznie przez okres istnienia prawnie uzasadnionego interesu administratora, chyba że wyrażą Państwo sprzeciw wobec przetwarzania danych w wymienionym celu.

Uprzejmie informujemy, iż przysługuje Państwu prawo do żądania od administratora dostępu do danych osobowych, do ich sprostowania, do usunięcia, prawo do ograniczenia przetwarzania, do sprzeciwu na przetwarzanie a także prawo do przenoszenia danych (o ile będzie to technicznie możliwe). Przysługuje Państwu także możliwość skargi do Urzędu Ochrony Danych Osobowych lub do właściwego sądu.

Podanie danych jest niezbędne do subskrypcji newslettera, niepodanie danych uniemożliwi wysyłkę.