FUNDACJA POLSKIEGO
GODŁA PROMOCYJNEGO

karta góra 2
Krzysztof Przybył, fot. Kaka.media
Krzysztof Przybył, fot. Kaka.media

Krzysztof Przybył: Przedsiębiorcy a Trybunał Konstytucyjny

11 kwietnia 2026

W cieniu kolejnego politycznego sporu warto przypomnieć, że dla przedsiębiorców  Trybunał Konstytucyjny jest bardzo ważną instytucją państwa. To właśnie TK może powstrzymywać urzędniczą arbitralność, ślepy automatyzm kar i złe przepisy, które zwiększają ryzyko prowadzenia działalności. Bez normalnie działającego Trybunału biznes zostaje sam wobec chaosu aparatu państwa.

A złe państwo nie zawsze wygląda widowiskowo. Częściej wygląda banalnie. To niejasny przepis. To urząd, który interpretuje swoje uprawnienia szerzej, niż powinien. To kara, która działa jak automat i nie zostawia miejsca na ocenę konkretnej sytuacji. To kontrola, wobec której przedsiębiorca nie ma realnego instrumentu obrony.

Właśnie w takich momentach znaczenie Trybunału staje się namacalne. Biznes potrzebuje instytucji, która potrafi powiedzieć państwu: dalej już nie wolno.

Kontrola nie może oznaczać bezbronności

Najlepiej pokazuje to wyrok Trybunału z 20 grudnia 2017 r., sygn. SK 37/15. Sprawa dotyczyła sprzeciwu przedsiębiorcy wobec kontroli. Trybunał uznał, że niezgodne z Konstytucją jest wyłączenie możliwości zaskarżenia do sądu administracyjnego postanowienia rozstrzygającego taki sprzeciw. Mówiąc po ludzku: przedsiębiorca nie może być skazany na sytuację, w której urząd go kontroluje, urząd rozstrzyga spór i urząd de facto zamyka mu drogę do realnej obrony.

To orzeczenie ma znaczenie dużo większe, niż sugeruje jego proceduralny charakter. W praktyce mówi ono tyle, że firma nie może być w starciu z administracją sprowadzona do roli petenta, który ma słuchać i milczeć. Jeśli państwo wchodzi do przedsiębiorcy z kontrolą, to musi istnieć zewnętrzny, niezależny mechanizm sprawdzenia, czy działa zgodnie z prawem. Bez tego relacja między przedsiębiorcą a aparatem administracyjnym staje się niebezpiecznie jednostronna.

Kara nie może być ślepą maszyną

Drugi przykład jest jeszcze bardziej aktualny. W wyroku z 17 października 2024 r., sygn. P 3/23, Trybunał zajął się administracyjną karą pieniężną za spóźnione złożenie sprawozdania w sektorze paliw ciekłych. Uznał, że niezgodne z Konstytucją jest takie rozwiązanie, które uniemożliwia sądowi miarkowanie kary. To jedno z tych orzeczeń, które powinny być obowiązkową lekturą dla wszystkich urzędników i polityków.

Problem polega na tym, że to, co jest wygodne dla urzędu, bywa zwyczajnie niesprawiedliwe dla firmy. W realnym obrocie gospodarczym nie wszystko da się zamknąć w zero-jedynkowym schemacie. Są opóźnienia niezawinione, są błędy mniejszej wagi, są sytuacje wyjątkowe, są przypadki, w których pełna kara bardziej niszczy proporcję niż buduje porządek prawny.

Trybunał przypomniał tu rzecz elementarną: państwo może karać, ale nie może karać bez miary. Sankcja ma być nie tylko legalna, lecz także proporcjonalna. To z pozoru oczywiste stwierdzenie ma dla przedsiębiorców ogromne znaczenie. Bo dzisiejszy biznes działa pod presją coraz większej liczby obowiązków sprawozdawczych, terminów, wymogów formalnych i regulacyjnych pułapek. Jeśli na końcu tej ścieżki czeka ślepy automat sankcyjny, to kosztem prowadzenia działalności staje się już nie tylko podatek, energia czy wynagrodzenia, ale także samo ryzyko zetknięcia z bezrefleksyjnym aparatem państwa.

Kiedy Trybunał Konstytucyjny zacznie znowu działać?

Jeśli Trybunał nie działa normalnie, państwo ma słabsze hamulce. A jeśli państwo ma słabsze hamulce, przedsiębiorca szybciej staje się obiektem eksperymentów legislacyjnych, urzędniczej nadgorliwości i sankcyjnej przesady.

Można spierać się o wszystko: o skład Trybunału, o jego historię, o legalność poszczególnych rozwiązań, o odpowiedzialność kolejnych obozów politycznych. Ale z punktu widzenia przedsiębiorców ten spór powinien prowadzić do jednego, prostego wniosku: Trybunał Konstytucyjny musi zacząć normalnie działać. Po to, żeby istniała realna granica dla złego prawa i złej administracji. Bo bez tej granicy przedsiębiorca zostaje sam wobec państwa, które najpierw produkuje chaos, potem go egzekwuje, a na końcu jeszcze każe za to płacić.

Źródło: Salon24.pl, blog Krzysztofa Przybyła, prezesa Fundacji Polskiego Godła Prmocyjnego

karta dół 2
karta dół laureaci 2025

Czytaj także

Kontakt

Fundacja Polskiego Godła Promocyjnego 

ul. Górskiego 1
00-033 Warszawa

Sekretariat

Telefon: (+48) 22 201 26 90
fundacja@terazpolska.pl

Dział Konkursu

Telefon: (+48) 22 826 01 91
konkurs@terazpolska.pl

Dział PR i komunikacji

Telefon: 506 000 252
a.siedlinska@terazpolska.pl

 

Klauzula Informacyjna (PDF)

Zamów newsletter

Administratorem Państwa danych osobowych jest Fundacja Polskiego Godła Promocyjnego z siedzibą w Warszawie (00-033), przy ul. Górskiego 1. Z administratorem danych można się skontaktować poprzez adres e-mail: sekretariat@terazpolska.pl , telefonicznie pod numerem +48 22 201 26 90 lub pisemnie na adres Fundacji.

Państwa dane są i będą przetwarzane w celu wysyłki newslettera, na podstawie prawnie uzasadnionego interesu administratora. Uzasadnionymi interesami administratora jest prowadzenie newslettera i informowanie osób zainteresowanych o działaniach Fundacji.

Dane osobowe będą udostępniane do wglądu dostawcom usług IT w zakresie niezbędnym do utrzymania infrastruktury IT.

Państwa dane osobowe będą przetwarzane wyłącznie przez okres istnienia prawnie uzasadnionego interesu administratora, chyba że wyrażą Państwo sprzeciw wobec przetwarzania danych w wymienionym celu.

Uprzejmie informujemy, iż przysługuje Państwu prawo do żądania od administratora dostępu do danych osobowych, do ich sprostowania, do usunięcia, prawo do ograniczenia przetwarzania, do sprzeciwu na przetwarzanie a także prawo do przenoszenia danych (o ile będzie to technicznie możliwe). Przysługuje Państwu także możliwość skargi do Urzędu Ochrony Danych Osobowych lub do właściwego sądu.

Podanie danych jest niezbędne do subskrypcji newslettera, niepodanie danych uniemożliwi wysyłkę.